Kalendarz

Maj, 2012
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
poprzedni następny

Konkursy

Co na forum

Dowcip na dziś

  • Dowcip dniaPrzychodzi jegomość do restauracji i prosi kelnera:
    - Poproszę jedno jajko na twardo, ale tak abym nie mógł go ugryźć, jednego tosta nie dopieczonego, drugiego spalonego na węgiel, kawę zimną i ze starą śmietaną.
    - No wie pan to bardzo trudne zamówienie - odpowiada kelner
    - A wczoraj się Wam udało!

W galerii

Ta historia nie mogła pozostać nieopowiedziana

W czasie drugiej wojny światowej pewien Polak dobrowolnie wszedł do obozu w Oświęcimiu i zorganizował tam ruch oporu. Historia rotmistrza Pileckiego zainspirowała włoskiego pisarza, który poprzez książkę przywraca pamięć o wielkim człowieku.

- Dla mnie największą niespodzianką było to, że ta postać była dla wielu nieznana. Czułem wręcz dumę, że mogłem ją opowiedzieć - powiedział z mocą Marco Patricelli goszcząc w "Klubie Trójki".

Włoski historyk i dziennikarz dodał, że w polskiej historii jest tyle skarbów, wiele historii wspaniałych postaci, które trzeba opowiadać z dumą. - Pilecki, Kazimierz Leski czy Krystyna Skarbek byli wyjątkowi, dlatego, że poświęcili wszystko nie dla ideologii, ale dla wartości, jaką jest człowieczeństwo. To stanowi o ich wyjątkowości - podkreślił w rozmowie z Dariuszem Bugalskim.

W książce "Ochotnik. O rotmistrzu Witoldzie Pileckim" Patricelli opowiada historię życia rotmistrza kawalerii Witolda Pileckiego, który 19 września 1940 roku pozwolił się aresztować podczas łapanki, by się dostać do Auschwitz. - Wiedział, co robi, pod fałszywym nazwiskiem dostał się do obozu i już w listopadzie zredagował pierwszy raport o sytuacji w obozie. Dokument ten, który dotarł do aliantów w Londynie, stanowi pierwszy dowód na istnienie fabryki śmierci, jaką był Oświęcim - opowiadał pisarz.

Marco Patricelli podkreśla, że Polak był nie tylko żołnierzem, był przede wszystkim Człowiekiem. Pilecki przecież pisał wiersze, malował obrazy, opiekował się dziećmi. Rotmistrz dokonał trudnego wyboru, gdyż miał rodzinę, ale w swoich raportach nie potępiał, nie opowiadał z nienawiścią o tym, czego tam doświadczał. - Można powiedzieć, że dokonał w obozie dwóch arcydzieł. Pierwsze to sieć konspiracyjna, która obejmowała 2 tysiące członków. A jeszcze bardziej subtelne i mistrzowskie było to, czego dokonał w werbowaniu ludzi, potrafił dotrzeć nawet do niemieckich kryminalistów - podkreśla autor "Ochotnika".

Czym zajmowała się sieć Pileckiego? Co dawało rotmistrzowi siłę do przetrwania i jakie były jego dalsze losy? Dlaczego ani rotmistrz, ani Jan Karski, który również donosił o wydarzeniach z obozów zagłady, nie zostali wysłuchani przez armie alianckie? Dowiesz się słuchając całego "Klubu Trójki, 15 lutego 2012", w której znalazły się także fragmenty archiwalnej audycji, w której o Witoldzie Pileckim opowiadał Jan Mierzanowski.


Źródło: www.polskieradio.pl
Projekt i program Interhead.pl