Kalendarz

Maj, 2012
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
poprzedni następny

Konkursy

Co na forum

Dowcip na dziś

  • Dowcip dnia Ojciec szóstki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:
    - Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?
    Sześć głosików odpowiedziało jednocześnie:
    - Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.

W galerii

Nowa droga, a zniszczone 43 auta

Od ponad 2 miesięcy właściciele 43 aut - na razie bezskutecznie - próbują dojść, kto ma im wypłacić odszkodowanie za uszkodzenia aut podczas remontu ul. Fabrycznej w Oświęcimiu, znajdującej się w ciągu drogi krajowej nr 44. Wszyscy po przejechaniu świeżo wyremontowaną ulicą mają uszkodzone karoserie.

- Ostatnio zostałem odesłany do firmy z Ząbek pod Warszawą - mówi Adam Chrapczyński z Łęk, jeden z kierowców, którzy feralnego dnia jechał ul. Fabryczną.

24 listopada 2011 r. drogowcy na odcinku 600 m położyli warstwę tzw. zimnego asfaltu.

- Późnym popołudniem wracałem wtedy z pracy. Ruch był puszczony, żadnych znaków o robotach czy ograniczeniu prędkości nie widziałem - opowiada inny kierowca. Gdy dojechał do domu, zobaczył "wykropkowane" asfaltem boki karoserii.

Natychmiast zgłosił się do krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Podobnie postąpili właściciele 42 pozostałych pojazdów - złożyli wnioski o wypłatę odszkodowania. Początkowo zanosiło się, że sprawa szybko znajdzie swój finał. Przedstawiciele ubezpieczyciela GDDKiA zjawili się u zainteresowanych.

- Można powiedzieć, że zaoferowano nam coś na otarcie łez, ale okazało się, że nawet na to nie możemy liczyć - twierdzą poszkodowani. Zresztą ubezpieczyciel szybko wycofał się z oferty. Z odpowiedzi, jakie uzyskali właściciele samochodów, wynikało, że roszczeń mogą dochodzić bezpośrednio od wykonawcy robót, czyli Przedsiębiorstwa-Budowlano-Drogowo- Mostowego DROG-BUD ze Spytkowic.

- Prace zlecono profesjonalnemu podmiotowi, stąd też GDDKiA nie może ponosić odpowiedzialności za uszkodzenie - mówi Iwona Mikrut, rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA i cytuje uzasadnienia ubezpieczyciela. - Jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność za szkody wynikłe na tym terenie.

Problem w tym, że spykowicka firma jeszcze podleciła wykonanie robót kolejnej, z Ząbek - Gruppo Bitumi Poland. Ten wykonawca broni się, że na drodze były znaki ostrzegające o pracach i ograniczające prędkość, a ruch na remontowanym pasie przywrócono po wykonaniu przejazdu kontrolnego.

Innego zdania są poszkodowani, którzy nie zamierzają rezygnować z dochodzenia roszczeń.

- Część z nas samodzielnie zaczęła usuwać plamy, ale lakiernicy ostrzegają, że zostaną odbarwienia. Na moim samochodzie kropki mają grubość 1 milimetra, podczas gdy warstwa lakieru ma pół milimetra - tłumaczy Chrapczyński.

Udało mu się skontaktować z Gruppo Bitumi Poland Ząbki.

- Padła obietnica, że sprawa zostanie rozpatrzona, ale minął już tydzień i nikt nie oddzwonił - skarży się kierowca z Łęk. - Dlaczego nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za błędy?


Źródło: www.polskatimes.pl
Projekt i program Interhead.pl